Łomżyńska WETA zainaugurowała cykl imprez z okazji przypadającego w tym roku 65-lecia szkoły. Rozpoczęło je spotkanie z Krystyna Michalczyk-Kondratowicz - córką pierwszego dyrektora tej niepospolitej placówki inż. Stanisława Michalczyka. Pełnił on tę funkcję w latach 1950-1958. Krystyna Michalczyk-Kondratowicz jest łomżynianką, prawnikiem; przez ponad 30 lat była prokuratorem rejonowym w Bielsku Podlaskim i w Łomży, a następnie prokuratorem okręgowym w Łomży. Obecnie jest prezesem największego w kraju oddziału Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej w Łomży.
Jubileuszowe spotkanie w „Wecie” inaugurowało cykl „Osobowości Wety – Z przeszłości w przyszłość”. Oprócz uczniów i kadry pedagogicznej szkoły, zgromadziło przedstawicieli Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej, a także przedstawicieli oświaty z innych szkół i jednostek weterynaryjnych. Rozpoczął je montaż słowno-muzyczny z prezentacja multimedialną, podczas której prezentowano m.in. unikalne zdjęcia z archiwum rodzinnego Krystyny Michalczyk-Kondratowicz. Córka dyrektora Technikum Weterynaryjnego wspominała ojca jako człowieka renesansu, wykształconego, mającego zainteresowania w wielu dziedzinach i przede wszystkim zasłużonego dla łomżyńskiej oświaty. W montażu uwypuklono dramatyczne losy późniejszego dyrektora, jego aresztowanie za działalność w podziemiu AK, pobyt w obozie w Ostaszkowie, gdzie cudem uniknął śmierci. Pozbawiona ojca rodzina – mama oraz Krystyna i jej siostra Alina (późniejsza doktor, ordynator oddziału zakaźnego) także przezywa niezwykle trudne chwile przez wiele lat. Obok wspomnień szkolnych pojawiły się także dygresje rodzinne, jak to p. Michalczyk tańczył z córką mazura lub zabierał ją do kina.
W przygotowanym ostatnio przez Krystynę Michalczyk-Kondratowicz tekście do 13. rocznika „Ziemia Łomżyńska” (ukaże się prawdopodobnie wkrótce po wakacjach) czytamy m.in.: Nie mnie oceniać, jakim nauczycielem był Stanisław Michalczyk. Wiem, że kochał swoją młodzież. Interesował się jej losami i przyszłością. Świadczy o tym chociażby fragment listu, jaki przysłała w 1948 r. była uczennica Maria Wesołowska:
- Po długich nudnych dniach spędzonych na ziemi dotąd mi obcej, mam zaszczyt w dowód wdzięczności, szacunku i pamięci, pisać list do Zacnej, Oddanej Osoby, za jaka mam Pana Profesora. Chociaż teraz jestem związana z inna szkołą, jednak stara mile wspominam, bo w niej otrzymałam zadatek przyszłości. W szkole tej otwarto mi bramę do wiedzy, wyrwano z więzów nieświadomości, dano mi poznać to za czym marzyłam. W tej szkole poznałam zdrowe zasady, dostałam dobry przykład, jakim przyświecał Pan Profesor. Nie tylko nauczyłam się uprawiać rośliny na glebie, ale i we własnej duszy (…)
Zdarzało się wielokrotnie, że dawni uczniowie rozpoznając we mnie córkę Stanisława Michalczyka mówili, ile Jemu zawdzięczają. Jedna z uczennic przypominała, że nie chciała zdawać matury. W dniu matury, do jej domu w Konarzycach przyjechał rowerem dyrektor Michalczyk i skłonił do zdawania. Egzamin zdała.
Wszystkie swoje siły poświęcał pracy pedagogicznej. Tej w szkole i Towarzystwie Wiedzy Powszechnej. Dodatkowo był też ławnikiem Sądu Powiatowego w Łomży.
Nie oszczędzał się. Przypłacił to chorobą serca. Pierwszy zawał miał 14 września 1964 r., potem drugi i trzeci. Zmarł 10 lutego 1965 r.
Był dobrym człowiekiem. Zasłużył na miano Człowieka. Choć przeżył wiele tragicznych, przykrych i złych sytuacji i zdarzeń, nie było w nim nienawiści. Znał się na sztuce, cenił literaturę. Był wrażliwy na krzywdę ludzką i uczciwy. Jego mottem był wiersz Jana Kochanowskiego:
„Wielkich bogactw nie pragnę,
ani nie dbam o nie.
Niech tylko mam żyć z czego,
przy tym czyste dłonie”.
Tak też uczył nas w domu. A my staraliśmy się żyć według jego nauk. Siostra Alina była lekarzem, ordynatorem Oddziału Zakaźnego w łomżyńskim szpitalu. Ja zostałam prawnikiem. Pełniąc przez 30 lat funkcję Prokuratora Rejonowego w Bielsku Podlaskim i Łomży a ostatnio Prokuratora Okręgowego w Łomży. Przyrodni brat Stanisław Samselski był nauczycielem, a siostra Tereska Kluczek z d. Samselska wychowała trzech wspaniałych synów: Romana, Witolda i Wojciecha, których dzieci są dumą rodziny.
|
Podczas spotkania jubileuszowego dyrektor WETY, Albina Chojak wręczyła Krystynie Michalczyk – Kondratowicz statuetkę „Przyjaciel Szkoły”. Jest ona pierwszą kobieta, która dostąpiła tego zaszczytu. K. Kondratowicz ogłosiła swoją decyzję: dla upamiętnienia sylwetki i działalności ś.p. Ojca, począwszy od bieżącego roku szkolnego, fundować będzie stypendium absolwentowi WETY wyróżniającemu się na forum szkoły. |


