Niecodzienne odkrycie na zabytkowym cmentarzu w Łomży. Sławomir Zgrzywa z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków odkrył skromny grób kurpiowskiego grajka, Łukasza Serafina. Szczątki nagrobka konserwuje już w Muzeum Północno-Mazowieckim Przemysław Adamowski. Adam Chętnik pisał w jednej ze swoich publikacji, że to muzyk niezwykły. Na swoich skrzypkach wygrywał wszystkie kurpiowskie melodie, trzymając je nawet a to na głowie, a to na karku, czy nawet na plecach.
Serafin był muzykiem w kapeli kurpiowskiej przy skansenie w Nowogrodzie. Niestety, nie udało nam się na razie dotrzeć do jego pełniejszego życiorysu.
Wiadomo tylko, że organizował m.in. tajne nauczanie na Kurpiach podczas ostatniej wojny, a potem – jakimś nieznanym zrządzeniem losu – dotarł do Podgórza k. Łomży, gdzie dokonał żywota w 1941 roku, mając 67 lat. Dużo więcej na temat napiszemy w najbliższym wydaniu „Wiadomości Łomżyńskich” jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Czy jest ktoś, kto pomoże w ustaleniu życiorysu tego niezwykłego, bardzo zasłużonego dla kultury ludowej człowieka? Ale to jeszcze nie koniec tajemnicy...
Pomnik i nagrobną tablicę sporządził kurpiowskiemu grajkowi inny łomżyński artysta – śp. Henryk Szostak, przez wielu nazywany „Hitlerem”. Często widziany „na mieście” - zwłaszcza w okolicach Katedry - z obfitą, siwawą brodą, w długim wojskowym płaszczu. O nim też chcemy napisać. Przypominamy: Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej ogłosiło właśnie III edycję konkursu wspomnieniowego „W mieście mojego dzieciństwa, w mieście co było mi rajem”. Ma on – w założeniu – przypomnieć także te dawne sylwetki, tak charakterystyczne dla naszego łomżyńskiego pejzażu. Czekamy na zdjęcia i teksty. Na super informacje – ekstra nagrody!
Fot. Sławomir ZGRZYWA


