Ponad 38 tysięcy złotówek wpadło do kwestarskich puszek pierwszego dnia tegorocznej zbiórki RATUJEMY ŁOMŻYŃSKIE ZABYTKI CMENTARNE. Pieniądze zbierali przedstawiciele samorządu, dziennikarze, harcerze, nauczyciele, członkowie Komisji Opieki nad Zabytkami PTTK, wolontariusze Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej. W poniedziałek – drugi dzień kwesty. Na ofiarność odwiedzających zabytkowy cmentarz kwestarze będą prosić od godz. 9.30 do zmierzchu.
Podczas liczenia pieniędzy okazało sie, że w puszkach znnalazło się m.in. 7 banknotów 100-złotowych; przed rokiem były tylko trzy "stówki".
- Specjalnie zatrzymałam się na chwilę i nie mogę nacieszyć oczu tą ludzką życzliwością – uśmiecha się pani Dorota Sobczyńska z Grajewa. - Widzę to pierwszy raz w życiu. Ludzie podchodzą do puszek często już z przygotowanymi pieniążkami i często widać banknoty. Stanęłam na chwilę a patrzę już tak kilkanaście minut, jestem zauroczona. Będę miała o czym jutro opowiadać w pracy, że tak pięknie w Łomży rozwija się ta akcja. Słyszałam o niej kiedyś w radiu, w telewizji, ale pojęcia nie miałam, że odbywa się to wszystko tak pięknie, spontanicznie, że angażują się wszyscy ważni urzędnicy.
Wśród kwestujących nie zabrakło wiceprezydentów: Agnieszki Muzyk i Andrzeja Garlickiego, przewodniczącej Rady Miejskiej, pani poseł Bernadety Krynickiej, ale po raz kolejny z kwestarką puszką stanęli m.in.: b. wiceprezydent Mirosława Kluczek, małżeństwo Olbrysiów, poseł Lech Antoni Kołakowski, kanclerz PWSIiP Henryk Trojanowski, prokurator Jacek Cholewicki, red. Gabriela Szczęsna, red. Adam Dąbrowski, Jacek Piorunek, Michał Turkowski, Sławomir Zgrzywa i wielu innych. Wszyscy podkreślają ogromną życzliwość odwiedzających zabytkową nekropolię przy ul. Kopernika. Byli wśród nich tuż przed południem biskupi: ordynariusz ks. dr Janusz Stepnowski i bp - Senior Stanisław Stefanek.
Dość często – częściej niż w poprzednich latach - jednak powtarzają się prośby o likwidację ptasich siedlisk nad grobami oraz zakaz wjazdu na cmentarz samochodów osobowych i półciężarówek. - To, co tak ogromnym wysiłkiem społeczników zostało już zrobione, niszczą właściciele firm pomnikarskich. Zwróćcie uwagę w jakim stanie w niektórych miejscach znajdują się już alejki, jak uszkodzone są tzw. rogowe pomniki. Ciekawe ile ci ludzie, żyjący z pomników i cmentarza dołożyli do ratowania zabytków?! - nie kryje wzburzenia p. Gustaw Jałbrzykowski. - Cmentarz powinien być zamykany na noc, a pomnikarze niech wynajmują od proboszcza wózki akumulatorowe do przewożenia pomników i za nie płacą, będą kolejne pieniądze na zabytki.
Tereny wokół zabytkowe cmentarza przypominają wielki, ogólnopolski parking. Tablice rejestracyjne z Białegostoku, Białej Podlaskiej, Kraśnika, Warszawy, Lublina, Suwałk, Olsztyna, Gdańska, Poznania, Wrocławia, Krakowa... Anna i Wiesław Mokrzyccy (z dwójką dzieci: 11-letnim Marcinem i 14-letnią Moniką) jechali do Łomży ze Stargardu Szczecińskiego. Wyprowadzili się z Łomży 15 lat temu, p. Wiesław znalazł tam pracę: - Tak się złożyło, że od tamtej pory są nasze dopiero trzecie święta zmarłych, ostatnio byliśmy tu osiem lat temu. Momentami mamy wrażenie, że jest to zupełnie inny cmentarz, niż ten, który zachowaliśmy w pamięci. Coś wspaniałego - zabrzmi to może dziwnie - ale ten cmentarz żyje, wychodzi na zewnątrz to jego prawdziwe piękno, ukryte dotąd gdzieś tam w niszczejącym działaniu czasu. I jeszcze jedno: pogoda na twarzach osób kwestujących. Wszyscy tak pięknie dziękują za wrzucane do puszek pieniądze, a to przecież my powinniśmy dziękować im wszystkim i tym, co tę kwestę organizują, bo chyba piękniej o nasza kulturę, o naszą przeszłość, o pamięć o dawnych łomżyniakach dbać się nie da... - Dziękujemy wszystkim kwestarzom za pierwszy dzień udanej zbiórki, ale najgoręcej dziękujemy wszystkim, którzy po raz kolejny nie przeszli obojętnie obok kwestarzy – mówi wiceprezes Zarządu Głównego Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej, Józef Babiel. - Jestem przekonany, że z wieloma dane nam będzie spotkać się również w poniedziałek przed bramami cmentarza. Na wszystkich, którym bliskie jest dzieło ratowania cmentarnych pereł będziemy oczekiwali od godz. 9.30 do zmierzchu. Bądźmy razem, bo faktycznie – mimo że dzięki ludzkiej życzliwości sporo udało się już zrobić na naszej nekropolii, to ciągle sporo jest jeszcze do zrobienia.
Również w Nowogrodzie Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej zbierało pieniądze na renowację zabytków na tamtejszym cmentarzu. Fot. Karol Babiel
