Niestrudzona badaczka przeszłości naszego ukochanego miasta, pani Donata Godlewska wspomina między innymi: „Około godz. 10 usłyszeliśmy ten okrutny dźwięk syren po raz kolejny, a także nieznośny huk i dudnienie, od którego drżała ziemia. Eskadry nieprzyjacielskich samolotów leciały na dużej wysokości. Parę minut po 10.00 nastąpiły wybuchy jedne po drugich, od których dom drżał, a z okien sypały się szyby. Bałam się, że sufit runie na mnie.
Mój brat cioteczny wybiegł z domu, aby zobaczyć co się dzieje. Dosięgnął go odłamek bomby, został ranny w nogę. Mama z 11-letnim bratem Zbyszkiem zrobiła na targu ostatnie zakupy. Wracali do domu, gdy brat spojrzał w niebo i zawołał: Mamo, jakieś garnki lecą z samolotów”. Ledwie zdążyli upaść na ziemię i przeczekać nalot. Były to pierwsze bomby, które spadły na Łomżę”. Słowa te wypowiedziała Mirosława Kluczek – Zastępca Prezydenta Łomży podczas łomżyńskich obchodów 75 rocznicy wybuchu II wojny światowej. Rozpoczęła je w niedzielę 7 września Msza św. w kościele Miłosierdzia Bożego. Nabożeństwu w intencji ofiar II wojny światowej, ale też w intencji pokoju na świecie i w intencji Ojczyzny przewodniczył proboszcz parafii, ks. prałat dr Jerzy Abramowicz. Ołtarz otoczyły poczty sztandarowe: Miasta, Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej, organizacji kombatanckich i szkół. Obecna była kompania honorowa Wojska Polskiego, a także przedstawiciele władz. Po nabożeństwie w Łomżyńskiej Dolinie Pamięci obok Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, na terenie byłego cmentarza wojennego odbył się m.in. Apel Pamięci. Prezydent Mirosława Kluczek przypomniała, że cytowany wcześniej przez nią zapis osobistych odczuć z pierwszego dnia tamtego tragicznego września Donaty Godlewskiej to właściwie jedyny taki zapis tego tragicznego dnia sprzed 75 lat w naszym mieście. Z dokumentów wynika, że jeszcze nie było tego dnia ofiar śmiertelnych, ale w szpitalu św. Ducha pojawili się już pierwsi ranni. Jak wspomina pani Donata Godlewska – niemieckie naloty na Łomżę trwały właściwie codziennie, a nasiliły się 8 września. Niemcy zbombardowali wówczas m.in. kościół i klasztor Panien Benedyktynek przy ul. Dwornej. Płonęło całe śródmieście Łomży, wtedy też zginęło wielu jej mieszkańców. Prezydent Kluczek apelowała – zwłaszcza do przedstawicieli młodego pokolenia – o ocalania pamięci o tragedii polskiego narodu sprzed 75 lat, głównie po to, by nigdy już więcej się nie powtórzyła. Dodała, że walka o pokój w kontekście aktualnych wydarzeń na Ukrainie, nabiera szczególnego znaczenia.
Okolicznościowe przemówienia wygłosili także: poseł Lech Antoni Kołakowski, członek zarządu województwa podlaskiego, Jacek Piorunek i starosta łomżyński, Lech Marek Szabłowski. Po Apelu Pamięci kompania honorowa WP oddała salwę honorową. Kombatanci, przedstawiciele władz i środowisk akademickich przed tablicami memoratywnymi złożyli wieńce i wiązanki kwiatów. Zapłonęły znicze pamięci. Łomżyńska Orkiestra Dęta odegrała Pieśń Legionów Polskich.
Fot. Anna Sobocińska