Dyplomatyczna sakra biskupia w Katedrze w Łomży

WP 20140531 00351-letni ksiądz prałat Marek Zalewski, który 25 lat temu z rąk ówczesnego ordynariusza diecezji łomżyńskiej, bpa Juliusza Paetza w Katedrze Łomżyńskiej przyjął święcenia kapłańskie, w sobotę 31 maja powrócił tu, by z rąk najbliższego współpracownika papieża Franciszka, kardynała Pietro Parolin’a przyjąć sakrę biskupią i jako młody arcybiskup udać się na urząd nuncjusza apostolskiego w Zimbabwe.

Uroczystej Mszy św. z tej okazji przewodniczył i homilię wygłosił sekretarz stanu Watykanu, kard. Parolin, a współkonsekratorami nowego biskupa byli: biskup łomżyński Janusz Stepnowski i biskup pomocniczy diecezji ełckiej, Romuald Kamiński. W koncelebrze - oprócz wszystkich czterech biskupów łomżyńskich – uczestniczyli także m.in.: nuncjusz apostolski w Polsce arcybiskup Celestino Migliore, arcybiskup metropolita białostocki Edward Ozorowski i abp Juliusz Paetz. Przybyli najbliżsi nominata, wśród nich mama Klara (ojciec nie żyje), przedstawiciele państw, w których dotychczas pracował ks. Marek Zalewski, a także przedstawiciele władz świeckich. Obecni byli także m.in.: prezydent Łomży, Mieczysław Czerniawski i starosta łomżyński, Lech Marek Szabłowski.Nowy arcybiskup otrzymał insygnia: pierścień, mitrę i pastorał. Na zakończenie uroczystości powiedział m.in.: - „Idźcie na cały świat i głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu” – te słowa zaczerpnięte z ewangelii św. Marka, które słyszeliśmy podczas dzisiejszej liturgii stanowią przesłanie zmartwychwstałego Chrystusa do nas wszystkich. Mają one jednak szczególne znaczenie w przypadku posługi nuncjusza apostolskiego, która ma wyraźny wymiar misyjny – również w tym tradycyjnym zrozumieniu, czyli wyjazdu do krajów tzw. misyjnych. Praca na misjach to nic innego jak rozpalanie charyzmatu bożego w kulturach i środowiskach, które nie znają jeszcze Chrystusa i jego ewangelii lub znają w niewielkim stopniu. Być misjonarzem znaczy głosić dobro, pokój, poszanowanie innej osoby. Nie jest to zawsze łatwe, ale z pomocą bożą wszystko jest możliwe, gdyż nie otrzymaliśmy ducha bojaźni, ale ducha mocy i miłości - przypomina nam św. Paweł – apostoł narodów. Ojciec Święty Franciszek przemawiając w ubiegłym roku do nuncjuszy apostolskich zgromadzonych w Rzymie podkreślił, że najważniejszym zadaniem jego wysłanników jest mediacja, lecz aby ją realizować trzeba znać nie tylko dokumenty, choć i te są istotne, ale również ludzi. Wasze życie – mówił papież – jest życiem nomadów: co 3-4 lata zmieniacie miejsce zamieszkania, z jednego kontynentu przeprowadzacie się na drugi, z jednego państwa do innego, z jednych realiów życia Kościoła do często zupełnie innych. Są to prawdziwe słowa, które wyrażają naturę misji przedstawiciela papieża. Jak wiemy nuncjusz apostolski jest zarówno ambasadorem Ojca Świętego akredytowanym w kraju, w którym pracuje, jak i przedstawicielem papieża – biskupa Rzymu wobec miejscowego Kościoła. Jest więc on pasterzem i dyplomatą, osobą o podwójnej funkcji wobec władz świeckich i wobec biskupów danego kraju. Jestem wdzięczny Ojcu Świętemu Franciszkowi – biskupowi Rzymu za wywyższenie mnie do godności arcybiskupa, a ustanowienie mnie swoim przedstawicielem w Zimbabwe i za zaufanie, jakim mnie obdarzył(…) Jestem bardzo wdzięczny przedstawicielom władz miasta Łomży za przyjęcie zaproszenia i za obecność na dzisiejszej uroczystości (…)