Wspomnienie o księdzu superiorze Zenonie Modzelewskim (1933-1996) w 80. rocznicę urodzin
Superior Paryskiego Ośrodka Księży Pallotynów ks. Zenon Modzelewski urodził się w Pęsach Lipnie koło Łomży 15 stycznia 1933 roku. Wychował się w wielodzietnej rodzinie rolniczej, kiedyś ziemiańskiej, syn Wacława i Władysławy Pęskiej. Do szkoły powszechnej uczęszczał w Puchałach.
Ciężko pracował fizycznie, pomagając rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, a po śmierci matki opiekował się także młodszym rodzeństwem. Przeżył koszmar wojny a po jej zakończeniu kształcił się w Liceum Ogólnokształcącym im. T. Kościuszki w Łomży. Studia z wyróżnieniem odbył w Seminarium Duchownym (filozofia, teologia) w Ołtarzewie (1950-1958), na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w latach 1958-1963 (filozofia, polonistyka) , oraz w latach 1975-1977 w Sorbonie (filozofia) w Paryżu. Święcenia kapłańskie otrzymał w roku 1958 W latach 1972-1987 i 1996 był superiorem księży pallotynów we Francji. Pełnił też funkcję dyrektora ośrodka odczytowego Centre du Dialogue w Paryżu (1980-1996) oraz redaktora wydawnictwa Editions du Dialogue (1980-1996). Wspólnie ze swoim przyjacielem, ks. Józefem Sadzikiem zapoczątkował redagowanie niezwykle cenionej serii wydawniczej „Znaki czasu” – 56 tomów i „Świadkowie XX wieku – 3 tomy. Obydwaj to zasłużeni propagatorzy kultury polskiej na emigracji.
Ksiądz Z. Modzelewski to postać nadzwyczajna. Pod jego kierownictwem ośrodek przy ulicy Surcouf i związane z nim wydawnictwo, odegrały trudną do przecenienia rolę w pogłębieniu refleksji katolickiej i refleksji o kulturze. W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku ośrodek gościł najwybitniejszych ludzi kultury, nauki, polityków opozycji demokratycznej z kraju i z zagranicy. W 1989 roku odbyło się tam pamiętne spotkanie Lecha Wałęsy z redaktorem „Kultury” Jerzym Giedroyciem. Ks. Modzelewski był przyjacielem wybitnych pisarzy: Czesława Miłosza, Józefa Czapskiego, Sławomira Mrożka i wielu innych. Na jego prośbę Jan Lebensztajn ozdobił salę odczytową ośrodka przepięknym freskiem „Sąd Ostateczny”, a uduchowiona rzeźba Aliny Szapocznikow przedstawia głowę Chrystusa Umęczonego. Wszechstronne przygotowanie intelektualne ks. Zenona, jego zharmonizowana i niepowtarzalna osobowość, wyjątkowa wrażliwość na problemy współczesne, szczególna zdolność do spieszenia z pomocą innym i odważne reagowanie na ludzkie problemy przyczyniały się do aktywizacji życia kulturalnego wielu środowisk i więzi emigracji polskiej z ojczystym krajem. Zawsze uważał, że dialog jest podstawowym instrumentem w stosunkach międzyludzkich. Potrafił słowu „dialog” nadać sens słowa „miłość”. Ksiądz Marian Faleńczyk pallotyn powiedział nad trumną, że ksiądz Zenon tak bardzo był oddany bliźnim, że – jak niewielu spośród nas – cieszył się wielkim przywilejem braku posiadania ujawnionych wrogów. Był pełen dobroci i wyrozumiałości. Umieć „być” nie tylko z „drugim”, ale także dla „drugiego” – oto Jego dewiza życiowa.
Renata Garczyńska wspomina Księdza Modzelewskiego jako wspaniałą postać pośród paryskich Polaków – otwarte o, tolerancyjnego, emanującego serdecznością. Był świetnym gospodarzem Ośrodka Dialogu i za jego czasów w sali przy rue Surcouf ścierały się w dyskusjach różne polskie racje…1.
Bardzo ważnym miejscem dla Andrzeja Seweryna – artysty teatralnego stał się Ośrodek Dialogu. Dzięki księdzu Modzelewskiemu, Faleńczykowi i innym – podkreśla aktor - ośrodek ten był dla mnie szkołą historii Polski, szkołą religii, obywatelstwa, oporu. To było niezwykle ważne środowisko skupiające w najtrudniejszych powojennych latach wybitnych intelektualistów, artystów, naukowców i patriotów polskich2. Trwał dialog z przedstawicielami różnych światopoglądów. Na spotkaniach autorskich, występowali między innymi: Jerzy Giedroyć, Leszek Kołakowski, Andrzej Micewski, Józef Tischner, Jan Twardowski, Julia Hartwig, Artur Międzyrzecki, Konstanty Jeleński, Krzysztof Pomian, Jan Nowak Jeziorański, kardynał Jean Marie Lustiger, Adam Boniecki, Adam Zagajewski, Kazimierz Brandys, Tadeusz Konwicki, Jerzy Kłoczowski, Sławomir Mrożek, Wojciech Karpiński, Stefan Kisielewski, Aleksander Smolar, Janusz Pasierb, abp Henryk Muszyński, Józef Czapski, Jan Błoński, Krzysztof Zanussi, abp. Alojzy Orszulik, Adam Michnik, Andrzej Wajda.
Organizatorzy spotkań zapraszali do siebie ludzi sztuki, nauki, przedstawicieli świata artystycznego, publicystów, pisarzy. Wielu spośród nich już nie żyje. W spotkaniach tych uczestniczyli Polacy mieszkający w Paryżu lub przebywający tam okresowo. W tym czasie obowiązywała w Polsce cenzura, trudno więc było wyrażać swobodnie swoje myśli. Trafnie te kwestie ujęła nasza wybitna poetka Julia Hartwig: Księża Pallotyni zapraszali do swojego ośrodka ludzi różnych poglądów i orientacji, nie pytając, skąd przychodzą, a także jaki jest ich stosunek do religii i Kościoła. Idea Centre du Dialogue zrodziła się właśnie z przekonania o wartościach płynących ze swobodnej wymiany myśli, z budującego styku różnych opinii. Zdarzało się, że brano pallotynom za złe ich zbytnią, wedle niektórych, tolerancję w doborze prelegentów. Ale właśnie dzięki temu ich ośrodek był tak atrakcyjny, przyciągał słuchaczy, budząc podziw swoją otwartością3.
Jako uczestnik wielu spośród tych spotkań miałem przyjemność poznać bezpośrednio całą plejadę wybitnych postaci i z niektórymi z nich podyskutować, byłem bowiem zaprzyjaźniony z gościnnym Domem Księży Pallotynów. Miałem to szczęście doznać wiele życzliwości, pomocy i wsparcia ze strony głównych założycieli, którzy powołali do życia Centre du Dialogue i Editions du Dialogue Przebywanie w ich towarzystwie nobilitowało każdego, kto się z nimi zetknął. Mam nie do końca spłacony dług wdzięczności wobec całej wspólnoty przewielebnych paryskich księży pallotynów. Mój kontakt z Ośrodkiem ułatwił mi gromadzenie materiałów naukowych (byłem stypendystą rządu francuskiego) dotyczących dziejów polskiej emigracji. Uczestniczyłem również w zjazdach polonijnych w Osny – najstarszej i do dziś istniejącej siedziby prowincji (regii) polskich pallotynów zamieszkałych we Francji4. W miejscowości tej – tak dobrze znanej Polakom zamieszkałym we Francji – funkcjonował wcześniej polski sierociniec dla dzieci, zorganizowano też szkołę z internatem. W lipcowych uroczystych zjazdach (odpustach) polonijnych w Osny uczestniczył między innymi ówczesny kardynał Karol Wojtyła oraz duszpasterz polskiej emigracji arcybiskup Szczepan Wesoły. W licznych dyskusyjnych, paryskich spotkaniach uczestniczyli ludzie z „Kultury” i „Zeszytów Literackich”, przedstawiciele „France Culture”, pracownicy polonijnych placówek oświatowo-kulturalnych, wykładowcy uniwersyteccy przebywający okresowo we Francji i inni goście z Polski, których – jak podkreśla Julia Hartwig – przyciągała zarówno atmosfera intelektualna i towarzyska panująca na tych spotkaniach, jak i swoboda wypowiedzi, nieczęsto spotykana wówczas w kraju. Organizatorzy spotkań chcieli – jak za czasów Wielkiej Emigracji – tchnąć w ducha Polaków nadzieję na lepsze jutro. Według Jerzego Giedroycia był to chyba jedyny ośrodek polski, z którym łączyły nas tak bliskie i serdeczne stosunki, jak z księżmi Sadzikiem i Modzelewskim oraz niezastąpioną „Danusią” Szumską, która swą dynamiką pracy odgrywa w Centre du Dialogue rolę podobną do Zofii Hertz w „Kulturze”.
Ksiądz superior Zenon Modzelewski kontynuując dzieło ks. dr J. Sadzika – podejmował nowe inicjatywy wydawnicze. W ramach Editions du Dialogue ukazywały się książki przede wszystkim w języku polskim, przeznaczone bardziej dla Polaków żyjących w kraju niż na emigracji, ponieważ poszczególne publikacje nie mogły się wówczas ukazywać w Polsce. Ksiądz prof. Roman Dzwonkowski - długoletni wykładowca KUL w Lublinie, wybitny znawca problematyki polonijnej we Francji tak pisał o analizowanym wydawnictwie: Jeśli wydawnictwa pallotyńskie w ciągu ostatnich trzydziestu lat opublikowały setki tysięcy egzemplarzy książek, almanachów i innych pozycji, była to przede wszystkim zasługa ks. Modzelewskiego. On je projektował i często sam opracowywał pod względem merytorycznym; umiał znaleźć środki finansowe na realizację tych projektów wydawniczych, zaś duża wyobraźnia twórcza szła u niego w parze z poczuciem realizmu …5. Ukazujące się książki to prace znakomitych pisarzy, teologów i myślicieli polskich i zagranicznych. Z kolei Jerzy Turowicz, snując wspomnienia o twórcach ośrodka spotkań pallotyńskich, jak i o wydawnictwie podkreślał: To wielkie dzieło kierowane kolejno przez księdza Sadzika i księdza Modzelewskiego pełniło dla paryskiej Polonii, ale przede wszystkim dla Polski w latach PRL-u rolę, którą można śmiało porównać do roli „Kultury” i Instytutu Literackiego Jerzego Giedroycia. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie ludzie, którzy chcieli to robić, umieli to robić i robili wspaniale. Ci ludzie to właśnie ks. Sadzik i ks. Modzelewski oraz pomagająca zgodnie nieliczna wspólnota Księży Pallotynów, a także współredaktorka Editions du Dialogue Danuta Szumska. No i – oczywiście – nie byłoby to możliwe, gdyby ksiądz Zenon nie był takim człowiekiem, jakim był: gorliwym kapłanem, człowiekiem mądrym, pogodnym, dobrym i serdecznym …”6. W wymienionych seriach wydawniczych dominowała eseistyka religijno-filozoficzna.
Działalność ks. Zenona i Jego współpracowników sprowadzała się także do wsparcia i niesienia pomocy potrzebującym w Polsce w trudnych latach stanu wojennego. Znany jest też duży wkład księży w zakresie prowadzenia na terenie Paryża internatu, hospicjum im. Jana Pawła II dla studiującej tam polskiej młodzieży, którą zajmuje się z wielkim zaangażowaniem ksiądz superior Marian Faleńczyk (opiekun duszpasterstwa akademickiego). Natomiast dyrektorem pallotyńskiego ośrodka po śmierci ks. Zenona został ks. Henryk Hoser. Obecnie funkcję tę pełni ks. Aleksander Pietrzyk.
Ks. Z. Modzelewski – jak stwierdza Roman Dzwonkowski – był obdarzony dużym talentem dyplomatycznym oraz umiejętnością jasnej i spokojnej argumentacji, a także zdolnościami kalkulacji ekonomicznej. Udało mu się też pozyskać piękny teren w okolicach Montmorency, gdzie powstał rekolekcyjny Dom Pallotynów głównie dla Polaków zamieszkałych we Francji. Księdza Zenona cenił bardzo i darzył pełnym zaufaniem prymas Polski, kardynał Stefan Wyszyński. Z. Modzelewski wspólnie z J. Sadzikiem jako jedni z pierwszych hołdowali idei otwartości i wyjścia z okopów w odniesieniu do działalności emigracyjnej. A kościół otwarty - według nich - to nie wielopiętrowa, zbiurokratyzowana instytucja, lecz żywy organizm. Z dużym wzruszeniem mówił ks. superior M. Faleńczyk o ks. Zenonie przy jego grobie w dniu pogrzebu w Montomorency: Przebyliśmy wspólnie ostatnią doczesną drogę ze śp. ks. Zenonem Modzelewskim, aby tutaj, na tym tak cennym dla Polski cmentarzu, złożyć do grobu ciało ks. Zenona wśród grobów kryjących wielkich Polaków. Groby te przypominają nam karty historii Polski. Ks. Zenon należy do tych, którzy tworzyli historię Polski końca XX wieku. Poza walorami umysłu, otwartością, umiejętnością kreślenia wizji i ich realizowania, co wskazywało na jego wytrwałą wolę, cierpliwość, umiejętność jednania sobie współpracowników i niestrudzone zmierzanie do celu – był to człowiek wielkiego serca. Człowiek pokoju i jednoczenia. Niedościgniony w okazywaniu czci innym. Myślał i działał kategoriami instytucji, ale zawsze najpierw widział człowieka…”7.
Po zmianach ustrojowych w Polsce (po roku 1989) dostrzeżono zasługi ks. Z. Modzelewskiego. W roku 1992 otrzymał on dyplom uznania od Ministra Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej za krzewienie kultury polskiej na obczyźnie, zaś prezydent Lech Wałęsa odznaczył Go w roku 1993 Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski Polonia Restituta. Ks. Z. Modzelewski zawsze pamiętał o stronach rodzinnych, W miarę możliwości przybywał do swojej Małej Ojczyzny, do rodzinnej miejscowości Pęsy Lipno. Były to tzw. sobotnio-niedzielne zjazdy rodzinne. Odwiedzał najbliższych niejako przy okazji przyjazdów do Warszawy. Interesował się wzorowo prowadzonym przez brata gospodarstwem rolnym, postępami w studiach młodszego rodzeństwa. Odwiedzał groby rodzinne w Puchałach, wpadał do Łomży i rodziny mieszkającej w Trójmieście. Był emocjonalnie związany z rodziną, cieszył się z osiągnięć najbliższych i zawsze o wszystkich pamiętał. W uroczystościach pogrzebowych ks. Z. Modzelewskiego brało udział około 60 księży z generałem pallotynów S. Freemanem na czele. Uczestniczyli liczni Francuzi oraz przedstawiciele środowisk polonijnych Paryża i z głębi kraju. Oprócz księży z Polski udział w ceremonii pogrzebowej brali także pallotyni z Francji, Niemiec, Belgii, Włoch, Szwajcarii, Anglii, Wybrzeża Kości Słoniowej, Ruandy.
W licznych telegramach kondolencyjnych, jakie nadesłali między innymi: Papież Jan Paweł II, prymas Polski kard. Józef Glemp, ówczesny nuncjusz apostolski Józef Kowalczyk a także przedstawiciele świata nauki, polityki, placówek dyplomatycznych (ambasadorowie, konsulowie), duchowieństwa, artyści, pisarze, przyjaciele z kraju i zagranicy , podkreślano zasługi Zmarłego ks. Zenona dla Ojczyzny, kultury polskiej i Kościoła. Znamienne słowa wypowiedział prymas Polski Józef Glemp podkreślając, iż ksiądz Zenon Modzelewski był rzecznikiem kultury a zatem i człowiekiem, który tę kulturę tworzy (…), inspirował i podejmował wiele inicjatyw, służących Kościołowi i Ojczyźnie. W czasie, gdy w Ojczyźnie słowo było zniewolone książki Editions du Dialogue otwierały umysły i serca. A wyrastały one między inny mi z trudu Zmarłego (...) Odegrał znaczącą rolę w ukazywaniu chrześcijaństwa otwartego także w stronę ludzi poszukujących czy niewierzących. Z kolei Ambasador RP w Kopenhadze Jerzy S. Sito, podkreślił zasługi ks. Zenona dla polskiego Kościoła i polskiej kultury: Był człowiekiem wielkiej kultury, wielkiej wiedzy i wielkiego serca; człowiekiem dialogu – chłonnym, tolerancyjnym, stymulującym, otwartym na ludzi, ciekawym ludzi, życzliwym ludziom. Dla mnie Paryż bez księdza Zenona będzie bardziej pusty i bardziej daleki (...) Kondolencje z dalekiej Afryki, z Kigali-Ruandy przesłał ks. Stanisław Filipek, SAC (Recteur Régional), który w imieniu misjonarzy zaakcentował, iż ksiądz Zenon Modzelewski był jednym z pierwszych pallotynów, który stanął na ziemi ruandyjskiej i przyczynił się do otwarcia naszej misji. Wyrażam mu dzisiaj „głęboką wdzięczność za ten trud, który już owocuje. Zasługi Zmarłego dla Kościoła, kultury i polskiej emigracji podnosili także: były premier RP Tadeusz Mazowiecki, Zofia i Władysław Bartoszewscy, abp Sławoj Leszek Głódź, abp Alojzy Orszulik, Krzysztof Jeżewski, Sławomir Mrożek, Wojciech Pszoniak i inni.
Wśród wielu telegramów kondolencyjnych odczytanych podczas uroczystości pogrzebowych w kościele polskim przy ul. St–Honoré w Paryżu był również i ten od nas – Danuty i Jana Żebrowskich z Uniwersytetu Gdańskiego. Z księdzem - superiorem Zenonem łączą nas więzy pokrewieństwa. Odszedł z tego świata Człowiek o niepowtarzalnej osobowości, animator i propagator współczesnej kultury polskiej i francuskiej, zasłużony dla kraju i emigracji, duszpasterz, humanista – jedyny w swoim rodzaju, patriota, prawdziwy europejczyk. Udział w pogrzebie wzięli przedstawiciele ambasady polskiej z Francji i Belgii. Był też konsul generalny minister J. Małachowski, który przewodniczył delegacji konsulatu z Paryża. Polską Misję Katolicką reprezentował ks. Rektor Stanisław Jeż i wielu duszpasterzy zaś delegacji polskiego seminarium w Paryżu przewodniczył ks. rektor Piotr Ratajczak. W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyli przedstawiciele paryskiej „Kultury” z Jerzym Giedroyciem na czele8.
Ksiądz superior Zenon Modzelewski został pochowany na cmentarzu w Montmorency, tak bardzo związanym z polską Wielką Emigracją. Na tym cmentarzu, zwanym Le Cimetière de Champeaux od pierwszej połowy XIX wieku znajdują sięgroby wybitnych Polaków. Od roku 1845 jest to też miejsce dorocznych uroczystości patriotyczno-religijnych emigracjipolskiej. Są tu pochowani między innymi członkowie rodziny Mickiewiczów (do 1890 i Adam), Henryk Dembiński, AntoniGorecki, Władysław Zamoyski, Klaudia i Delfina Potockie, Olga Boznańska, Tadeusz Makowski, w zbiorowej mogileCyprian Norwid.
Na zdjęciu: mogiła ks. Modzelewskiego
Prof. dr hab. Jan Żebrowski
Uniwersytet Gdański
1 R. Gorczyńska, Portrety paryskie. Wydawnictwo Literackie, Kraków 1999, s. 253.
2 T. Wilniewczyc, Andrzej Seweryn. Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2001, s. 65.
3 J. Hartwig, Dziennik. Wydawnictwo Literackie. Kraków 2011, s. 57; tejże: Gospodarz z rue Surcouf. Pamięci Księdza Zenona Modzelewskiego. „Tygodnik Powszechny” 1996 nr 26.
4 Korzystam w dużym stopniu z archiwum własnego – rodzinnego dotyczącego Księdza Superiora Zenona Modzelewskiego i Jego działalności wydawniczej (korespondencje, rękopisy, publikacje Editions du Dialogue, czasopisma, fotografie).
5 R. Dzwonkowski, Editions du Dialogue, w: Encyklopedia polskiej emigracji i Polonii, red. K. Dopierały. Oficyna Wydawnicza Kucharski. Toruń 2003, tom I, s. 470-471; tegoż: Zasłużony dla kraju i emigracji – ksiądz Zenon Modzelewski SAC, Królowa Apostołów 1996 nr 9.
6 J. Turowicz, Ksiądz Zenon. Tygodnik Powszechny 1996 nr 26.
7 M. Faleńczyk, Przy grobie Ks. Zenona Modzelewskiego. (Montomorency, 6.06.1996). Nasza Rodzina. Paryż 1996 nr 7-8.
8 K. Gawron, Pamięć o Ks. Z. Modzelewskim, „Niedziela”, 1996. Nr 29.
Więcej na ten temat we wrześniowym, 35 wydaniu kwartalnika WIADOMOŚCI ŁOMŻYŃSKIE oraz w nr. 11 rocznika ZIEMIA ŁOMŻYŃSKA jesienią br.